Can do statement

2006-10-11
Mikołaj Matuszewski | Language Teaching Consultancy
Aby napisać ten artykuł, musiałem się zastanowić, czy dam radę to zrobić i czy posiadam wiedzę, by go napisać. Wyszło mi, że na tak, więc treść się w dalszej części pojawi. To chyba pierwsza geneza pojęcia nazwanego „can do statement”, czyli w wolnym tłumaczeniu „umiem, potrafię”.
W ten sposób przydzielamy pracę sobie czy pracownikom. W ten sposób określamy co dana osoba może zrobić, jaką funkcję wykonywać. W trakcie procesu rekrutacji też nie robimy nic innego tylko sprawdzamy, czy dany kandydat nadaje się do roli, jaką dla niego szykujemy. Czymuż by i tak nie podejść do określenia celów szkoleniowych?
Przy nowym projekcie, przykładowo w firmie komputerowej określamy jakie zadania przy wykorzystaniu nowego oprogramowania będą do wykonania. Ustalane są funkcje jakich trzeba się nauczyć by poprawnie korzystać z nowego programu. Następnie pojawia się proces ich nauki. Nauki tych właśnie funkcji a nie innych zbędnych i nie potrzebnych do realizacji projektu. Nie gloryfikując branży komputerowej w tym fragmencie tekstu, to jednak to podejście do uczenia się, szkolenia jest właściwe również w kontekście nauki języków.
Jako organizacja nie uczymy się rzeczy zbędnych. Ważne jest dla nas by określić cele procesu nauczania. Także nauczania języków. Różnica między podejściem do procesu nauki języków a szkoleniami zorientowanymi na ich cel wciąż pozostaje w świadomości wielu osób bardzo duża. Wynikać to może z akademickiego i humanistycznego podejścia do szkoleń językowych. Myśląc bardziej dogłębnie jest to stereotyp jaki przez wiele lat każdy z nas przechodził. Mówiąc krótko stereotyp szkoły. Zaczynaliśmy się uczyć. Zaczynaliśmy nowy przedmiot. I nie z tego powodu, że byliśmy dziećmi, ale z powodu braku określenia celów nie wiedzieliśmy po prostu dokąd nas ta nauka zaprowadzi. Proszę pomyśleć jakie dywersyfikacje serwował nam „rynek ” szkół czy to podstawowych czy wyższych. Niby to zaczynaliśmy się uczyć i kończyliśmy w tym samym czasie, jednakowoż zawsze były i są szkoły lepsze i gorsze, dające wyniki w nauce na różnym poziomie a i wiedzę o też bardzo rozbieżnej wartości. Z czego to wynika? Z braku określonych celów po zamknięciu pewnego etapu nauki.

W przypadku szkolenia językowego wcale nie musimy się bać określać ich cele. Powiem więcej. Powinniśmy się bać nie określać ich. Tym bardziej, że mamy do czynienia zarówno z olbrzymią odpowiedzialnością za ich sukces, efekt i poniesione koszty. Kształtowanie misji i przyszłości firmy jak i rozwoju pracowników.


Nie należy rozpoczynać procesu szkoleniowego bez określenia jego końca i celu. Nie wolno wręcz dopuścić do nie określenia ram czasowych i efektów końcowych, gdyż może to pogrążyć cały plan pod względem czasowym, finansowym, wynikowym czy motywacyjnym. I tutaj dochodzimy do tego jak ważne jest określenie celu czyli naszych „can do statements” – tego co mamy umieć i potrafić zrobić, wykonać, powiedzieć po zakończeniu szkolenia. .

Komunikacja językowa jest procesem złożonym. Ze swojej strony postaram się po powyższym uargumentowaniu ważności pojęcia „can do statements”, przedstawić ich praktyczne funkcje w kontekście poziomów znajomości języka, jego składowych i specyfiki tematycznej.

Jako osoba odpowiedzialna za zorganizowanie szkolenia językowego w swojej firmie, bądź zlecając tą część usługi szkoleniowej podmiotowi zewnętrznemu konieczne jest jak już wspomnieliśmy określenie celu czyli naszych „can do statements”.
W kontekście określania dla naszych poszczególnych uczących się czy grup uczących się definiujemy na jakim poziomie znajomości jest konieczne zdobycie umiejętności językowych. Możemy mieć do czynienia z grupami uczących się, którzy na danym poziomie będą umieli potrafili komunikować się jedynie drogą mailową, ale niekoniecznie już dadzą radę rozmawiać osobiście z partnerami z zagranicy. Inni natomiast na danym poziomie będą potrzebowali jedynie języka koniecznego do negocjacji i silnej umiejętności argumentowania własnych racji czyli wyłącznie języka mówionego na danym poziomie. W tym momencie umiejętności poprawnej pisowni nie mają takiej wagi i ciężaru.
Rozważając składowe języka dochodzimy do podobnych wniosków. Osoba może potrzebować umiejętności czytania na poziomie bardzo wysokim analizując przykładowo specyfikacje techniczne produktów, jednak składowa języka jaką jest w kontekście prezentacji, mówienie jest jej absolutnie nie potrzebna. I vice versa.
Trzeci pogląd na wagę „can do statements” w kontekście realizacji szkolenia językowego i określania jego potrzeb to kwestia tematyczna. Określając co osoby na danych stanowiskach będą musiały potrafić zależy mocno od wykonywanych funckji. Całkiem inne założenia calów języka do telefonowania będą potrzebne dla osób, które jedynie przekazują połączenia telefoniczne od tych, które muszą posiadać osoby negocjonujące przez telefon . Kompletnie odmienne będą końcowe cele dla osób, które tematyką finansową zajmują się na poziomie księgowości międzynarodowej od tych potrzebnych pracownikom, którzy sprawy pieniędzy dyskutują na poziomie realizacji kontraktów.
Nie poruszamy w tym tekście tak ważnych umiejętności jakie posiadają często osoby z konkretnej określonej branży jakimi są między innymi znajomość specyfiki słownictwa branżowego.
Tylko takie podejście, dające gwarancję zdobycia konkretnych umiejętności językowych na poszczególnych poziomach znajomości języka pozwoli uniknąć wielu zbędnych godzin nauki. Nauki, która niestety w czasach dzisiejszych doprowadza do paradoksu jakim jest poniższy przykład. Osoby uczące się na poziomach zaawansowanych w 99% nie potrafią poprawnie odnaleźć się w najprostszej i praktycznie pierwszej sytuacji, w której muszą skorzystać ze znajomości języka obcego. Przepuśćmy obcokrajowca przez drzwi jako pierwszego. Cóż powiemy? No właśnie. Widziałem wielokrotnie niezliczone zwroty osób, których angielski był na bardzo wysokim poziomie. Jest to jednak niezmiernie proste „After you”. Dwa proste wyrazy, które znane są już na poziomie najbardziej podstawowym. Skąd brak tej wiedzy? Z braku określania „can do statements”, czyli tego co powinniśmy umieć i potrafić powiedzieć w kontekście kontaktów z obcokrajowcami.
Wnioskuję o szacunek do naszych „can do statements”. Z pewnością nam odpłacą swoim zastosowaniem w projektach szkoleń językowch.